Menu1

Metody poglądowe w dydaktyce chemii

Równania reakcji chemicznych (I)

W grudniu odbył się pierwszy etap olimpiady chemicznej uczniów szkół średnich. Zadanie, które sprawiło najwięcej kłopotów, polegało na dokończeniu wskazanych reakcji i uzupełnieniu w nich współczynników stechiometrycznych. Niektórzy mogą więc odebrać poniższy tekst jako "musztardę po obiedzie". Może jednak warto tematowi uzupełniania owych współczynników poświęcić trochę czasu?
Szczególnie ważny jest przypadek reakcji utleniania i redukcji. Najpopularniejszy ze sposobów bilansowania tych reakcji korzysta z pojęcia reakcji połówkowych i z formalnych stopni utlenienia (np. przyjmuje się, że stopień utlenienia węgla w CH4 wynosi - 4, zaś w CO2 +4). Omawiany jest w wilu podręcznikach. Jest to sposób niezły, ale wcale nie jedyny. Dziś o jednym z mniej popularnych sposobów. Nie wiem, kto go wymyślił, ani nie znam jego nazwy. Nazwijmy go sposobem dopisywania reagentów. Jest on skuteczny, gdy wiadomo, jak wyróżnić pary utleniacz - reduktor, biorące udział w reakcji, czyli jak rozbić reakcję na reakcje połówkowe.
Na początek suchy przepis, potem poznamy jego działanie na przykładach. Najpierw podziel reakcję na dwie reakcje połówkowe. Dalej postępuj z każdą z tych reakcji połówkowych tak:

A) uzgodnij niemetale (niemetal nie oznacza tu tlenu ani wodoru!);
B) uzgodnij metale;
C) po tej stronie reakcji, po której jest za mało tlenu, dopisz odpowiednią liczbę cząsteczek H2O;
D) po tej stronie reakcji, po której jest za mało atomów wodoru, dopisz odpowiednią liczbę jonów H+. W tym momencie liczby atomów poszczególnych pierwiastków po obu stronach równania powinny być zgodne. Jeśli tak nie jest, wróć do A) i szukaj błędu;
E) teraz oblicz sumę ładunków po obu stronach równania i dopisz po odpowiedniej stronie odpowiednią liczbę elektronów e- (pamiętaj, że elektrony są naładowane ujemnie!);
F) to samo (A-E) zrób z drugą reakcją połówkową;
G) dodaj obie reakcje stronami, mnożąc je uprzednio "na krzyż" przez liczby elektronów drugiej reakcji. Chodzi o to, by po dodaniu po obu stronach równania, występowało tyle samo elektronów, a wtedy można je pominąć. Ten moment jest identyczny, jak w np. w metodie wykorzystującej stopnie utlenienia. Jeśli nie interesuje cię reakcja sumaryczna, tylko reakcje połówkowe (np. elektrodowe) etapy F i G nie są potrzebne;
H) sprawdź, czy nie da się reakcji uprościć. Może np. cząsteczki wody występują niepotrzebnie po obu stronach równania?
I) jeśli wiadomo było, że reakcja przebiegała w roztworze obojętnym lub zasadowym, a po LEWEJ stronie równania widzisz jony H+ to musisz je stamtąd usunąć - dodaj do OBU stron równania odpowiednią liczbę jonów OH- tak, by po lewej stronie powstała z jonów H+ woda.

Jasne, że tak przedstawiony przepis nie jest zbyt przejrzysty. Dlatego teraz będą dwa przykłady, wzięte ze wspomnianego zadania olimpijskiego. "Na rozgrzewkę" uzupełnimy reakcję połówkową zapisaną schematycznie tak:

H2O2 --> O2

Łatwo zauważyć, że etapy A, B i C można tu pominąć. Wodór dopiszemy zgodnie z zaleceniem D):

H2O2 --> O2 + 2H+

Teraz etap E: po lewej stronie nie mamy ładunków, po prawej +2. Należy więc dopisać dwa elektrony:

H2O2 --> O2 + 2H+ +2e-

Chwila skupienia... Tak, to już koniec! Jest to poprawna odpowiedż. Może ten przykład był za prosty?

Rozważmy więc teraz przebiegającą w środowisku kwaśnym reakcję utleniania etanolu C2H5OH do kwasu octowego CH3COOH za pomocą dwuchromianiu potasu. To już dosyć złożona reakcja.
W trakcie reakcji jony dwuchromianowe Cr2O72- ulegają redukcji do jonów chromowych Cr3+ (to, niestety, trzeba wiedzieć). Pierwszą z reakcji połówkowych wstępnie zapiszemy więc tak:

Cr2O72- --> Cr3+

W równaniu widzimy chrom i tlen. Zgodnie z naszymi regułami najpierw uzgodnimy chrom. Po prawej stronie jest go za mało - dopiszemy więc "2".

Cr2O72- --> 2Cr3+

Chrom w porządku, ale tlen nie. Teraz reguła C - dopisujemy po prawej stronie 7 cząsteczek wody, by po obu stronach równania było po 7 atomów tlenu:

Cr2O72- --> 2Cr3+ + 7H2O

Tlen uzgodniony, ale popsuliśmy równanie przez wprowadzenie po prawej aż 14 atomów wodoru. Zgodnie z regułą D dopisujemy zatem po lewej stronie odpowiednią liczbę jonów wodorowych:

Cr2O72- + 14H+ --> 2Cr3+ + 7H2O

Sprawdzamy - wszystko dobrze, możemy przystąpić do zliczania ładunków. Po lewej stronie (-1) + 14(+1) = +12. Po prawej zaś mamy (+3) = +6. Ponieważ elektrony są ujemne, gdy dopiszemy ich sześć do lewej strony:

Cr2O72- + 14H+ + 6e- --> 2Cr3+ + 7H2O [*]

to po obu stronach mieć będziemy ładunek równy +6. Pierwsza reakcja połówkowa gotowa.

Teraz druga część mozołu. Schemat reakcji znamy:

C2H5OH --> CH3COOH

Mamy węgiel, wodór i tlen. Zacząć powinniśmy od węgla (reguła A). Jednak po lewej i po prawej stronie widzimy po dwa atomy węgla i po co to zmieniać? Ponieważ metali nie widać, przechodzimy od razu do reguły C. Po lewej stronie jeden atom tlenu, po prawej dwa - trzeba po lewej dopisać H2O:

C2H5OH + H2O --> CH3COOH

Tlen w porządku, czas na wodór. Liczymy: po lewej stronie 8 atomów, po prawej cztery. Dopisujemy więc co trzeba (reguła D):

C2H5OH + H2O --> CH3COOH + 4H+

Wreszcie ładunek - po lewej stronie zero, po prawej +4. Kiedy dopiszemy cztery (ujemne) elektrony po prawej stronie:

C2H5OH + H2O --> CH3COOH + 4H+ +4e- [**]

druga reakcja połówkowa też będzie gotowa.

Teraz mało interesujący etap G. W pierwszej reakcji [*] mieliśmy 6 elektronów, a w drugiej [**] 4. Zamiast mnożyć pierwszą reakcję przez 4, a drugą przez 6, możemy oczywiście pomnożyć pierwszą przez 2, a drugą przez 3.
Po dodaniu stronami otrzymamy:

2Cr2O72- + 28H+ + 12e- + 3C2H5OH + 3H2O --> 4Cr3+ + 14H2O + 3CH3COOH + 12H+ + 12e-

Jeszcze kosmetyka - po obu stronach powtarzają się jony wodorowe, woda i elektrony.

Reguła H zaleca zrobienie porządku i nasze równanie przybiera ostateczny kształt:

2Cr2O72- + 16H+ + 3C2H5OH --> 4Cr3+ + 11H2O + 3CH3COOH

Po lewej stronie mamy jony wodorowe, ale to dobrze (reguła I), bo przecież reakcja biegła w środowisku kwasu siarkowego. Zatem koniec pracy. UFF!

Z satysfakcją patrzymy na dzieło. Zgoda, otrzymanie tego wyniku jest w metodzie dopisywania dość żmudne. Ale za to nie musimy myśleć np. o stopniach utlenienia węgla w kwasie octowym, a nawet znać jego wzoru strukturalnego, zaś całe postępowanie po pewnym treningu można przeprowadzać "półautomatycznie", oszczędzając szare komórki do poważniejszych zadań.
Opisana metoda łatwiej od innych radzi sobie z utlenianiem związków organicznych ale ma też swoje ograniczenia. Tak naprawdę to jest przydatna tylko w reakcjach red-oks zachodzących w roztworach wodnych. Tylko wtedy możemy bowiem bezpiecznie dopisywać H2O i jony H+ do równania reakcji.
Niezadowolonym można powiedzieć, że do pozostałych typów reakcji są inne metody. W następnym odcinku jedna z nich

Witold Mizerski KCh 1/91

Menu2